Wywiad z Patrykiem Zimnym

Drodzy Czytelnicy specjalnie dla Was Patryk Zimny, wielokrotnie nagradzany poeta lęborsko – trójmiejski o najnowszym tomiku „Przejście”.

Rozmawia: Maria Kołonowicz

Co było inspiracją do napisania tomiku?

Proces twórczy trwa cały czas. „Przejście” ukazało się dwa lata po pierwszym tomie „Uchoko”, więc jest to odpowiedni moment.  Zainspirować może coś, jeśli chodzi o pojedynczy wiersz, który pozwala uchwycić w kilku, kilkunastu wersach konkretny cel. W ogóle wychodzę z założenia, że wiersze powstają z konieczności. Nie ma sensu pisać na siłę, bo najzwyczajniej w świecie to nie wychodzi. Mówiąc o tomiku, lepiej odnotować założenia jakimi się kierowałem wybierając poszczególne wiersze aby składały się w logiczną całość, książkę.

Co oznacza tytuł?

Przejście” może oznaczać albo zwykłą przechadzkę, albo transgresję. Może być zwykłym przemieszczeniem się na druga stronę ulicy albo wyprawą na tamten świat. Może być perypetią, przygodą, po której następuje powrót do stanu wyjściowego, ale również – nieodwracalną przemianą. Patryk Zimny stawia na maksymalizm i aktualizuje to hasło jako największe wyzwanie w swojej poetyckiej wędrówce. Wskazuje drogę do sacrum, ku wieczności i sprawom ostatecznym, ale zarazem jeszcze wyraźniej dostrzega jej niedostępność. Widzi bowiem przepaść między patosem a trywialnością. Chce pisać o rzeczach wielkich, ale odrzuca ich żałosne substytuty oferowane przez codzienność. [posłowie: Piotr Michałowski]. W zasadzie nic dodać, nic ująć.

Skąd kpiące podejście do śmierci czy to forma obrony przed nieuniknionym?

A dlaczego podchodzić do tego tematu ze strachem? Wydaje mi się, że wciąż żyjemy tak, aby jak najdalej uciec od śmierci, łudząc się, że nas nie dopadnie. To zgubne myśli. Codziennie widać nowe klepsydry, cmentarz poszerza się, powiększa. Nasza mentalność nie pozwala nam przyzwyczaić się do odchodzenia. To jest inspirujące. Nie jest tak, że kpię sobie ze śmierci i traktuję ją niepoważnie. Po kilku nokautach człowiek staje się bardziej gorzki. Konsekwencja świadomości, że natura nie zna pojęć moralnych. To oswajanie haseł coraz mniej pojemnych.

Dlaczego dezinformacja jest dla Ciebie ważniejsza niż posiadanie wiedzy, którą pożąda większość, pytam o to bo dało się to wyczuć w wierszu „Intercity news”?

W dobie masowego przepływu informacji nie jesteśmy w stanie wychwycić wszystkiego. Choćbyśmy stanęli na głowie, szyja się ugnie. Ludzie w większości i tak czytają tylko nagłówki. To i tak dużo. Wiersz jest niezgodą, a raczej brakiem zaufania do adresatów tej wiedzy, bańki informacji. Wyobraźmy sobie, że jadąc pociągiem, gdzieś w okolicy gminy Podgórzyn, nie mamy zasięgu, netbooka, radio trzeszczy. I czy tak naprawdę coś się traci, więcej można zyskać na rozmowie z nieznajomą osobą, opowiedzieć sobie swoje życie i to będzie prawdziwa informacja, którą się zapamięta na długi czas.

Wiersz „Zabawa” daje do myślenia, chłodno – komiczne podejście do „zabawy w dom”, czy uważasz, że tworzenie całości, rodziny to tylko układ, a gdzie miejsce na uczucia?

Ten wiersz tak naprawdę jest bardzo poważny. Owszem, traktuje o układzie, gdzie uczucia mieszają się z ekonomią. To nie fikcja. To nawet nie jest zabawa w patologię. Kiedy mówimy o wierszach, cały czas próbuję naświetlić istniejące problemy, z którymi nie potrafimy się uporać poprzez chorobę pewnego systemu. Starajmy się dostrzec osoby mieszkające obok. Wiadomo, powinniśmy kierować się uczuciami, jednak najczęściej zwycięża zimna kalkulacja:
„Nawet dwudziestu złotych nie wrzuci nikt/ w jej żebrzący na ulicy kapelusik//bo przecież to była tylko zabawa.”

Czytając Lauenburg von Oben. Monolog daje się wyczuć ostry komentarz ukryty w wierszu…czy to forma sprzeciwu?

Uznajmy, że ten wiersz jest obrazem, do którego zabrakło farby. Realia ze wspomnień, uniwersalizm i ukazanie zjawisk społecznych, które mają miejsce niezależnie od tego jak potoczyła się historia, w jaki sposób zmienili się ludzie.

Czy jest szansa by kolejny tomik, był pełny radości i szczęścia czy wciąż ból i cierpienie będzie dominował?

Wolałbym unikać odpowiedzi na to pytanie. Nie wiem kiedy, i czy w ogóle powstanie kolejny tomik. Zbyt wcześnie aby o tym mówić. Póki co, skupiam się na dłuższej formie oraz na poemacie historycznym o Lęborku 1945-2012.

Nasza Redakcja gratuluje „Przejścia” i życzy dalszych sukcesów. Dziękuję za rozmowę.

Również dziękuję i pozdrawiam Czytelników LeborkNEWS.pl.

 

O autorze:

Patryk Zimny – ur. w 1988r. w Lęborku. Autor tomów wierszy „Uchoko” (2010) „Przejście” (2012) i audiobooka „Pompy ciepła” (2010). Publikowany, nagradzany. Stypendysta Marszałka Województwa Pomorskiego (2010), Miasta Gdańska (2011). Dwukrotnie nominowany do nagrody dla Młodych Twórców w Trójmieście (2010, 2011).

fot. T. Dąbrowski

Podziel się na:
  • Facebook
  • email
  • Blogger.com
  • Twitter
  • Blip
  • Dodaj do ulubionych
  • Gadu-Gadu Live
  • Google Bookmarks
  • LinkedIn
  • Wykop

1 komentarz

  1. mirela

    gratuluję Patrykowi i wierzę że będzie się dalej rozwijał. Wspaniały młody człowiek i jaki dojrzały. Przeczytałam Uchoko i jestem pod dużym wrażeniem jego twórczości .
    Jeszce raz gratuluję

Dodaj komentarz

*