Okiem Mamy

Jak to jest, być matką? Wiele kobiet zadaje sobie to pytanie. Z pewnością, to jedna z najtrudniejszych życiowych ról. O byciu mamą 24h na dobę przez 7 dni w tygodniu opowiada nasza bohaterka. Zapraszamy do lektury.

W końcu usnęli. Zegar wskazuje 21.30, w tle sączy się ostatnia kołysanka. Lampka nocna oświetla łagodnie utulone we śnie twarze. Są tacy spokojni. Teraz się tulą, trzymają się za ręce, a jeszcze pół godziny temu pobili się o spodnie od piżamy. Stoję w drzwiach, wsłuchując się w otulającą mnie ciszę. Przymykam oczy, chłonąc ją całą sobą. Odpoczywam. Gdzieś tam mruga do mnie cała sterta prania. Już czyste, ale wciąż nieposkładane, niepoprasowane, czeka, aż spojrzę na nie łaskawszym okiem. Musi jeszcze poczekać. Miotłą ogarniam podłogę, poprawiam mopem, parzę sobie leciutką kawę. I tak zasnę. Kawa już dawno na mnie nie działa. Jeszcze dokończę ostatnie zlecenie, napiszę kilka słów, odpowiem na e-maile, skończone. Podłoga sucha, czyściutka, można zabierać się za to pranie. Dochodzi północ. Ostatni sztapel ubrań chowam do szafy chłopców. Równe rządki śmieją się do mnie uroczo. Nie lubię sprzątać ale lubię mieć porządek. Pokrętna logika, wiem, bo bez sprzątania porządku nie ma, ale gdzieś tam tli się we mnie odrobina nadziei, że rano wciąż będzie tak ładnie. W końcu mogę przytulić się do męża. W parę sekund odpływam, zasypiam błogo szczęśliwa, że udało mi się wykonać dzisiejszy plan dnia.

Ze snu wyrywa mnie budzik. Za plecami słyszę Dorę.  Najstarsza córka siedzi już ubrana, młodsza  siedzi obok niej w piżamie. Wyłączam bajki, szykuję śniadanie, młodsza córeczka szykuje sobie ubrania. Do pokoju nie ma jak wejść. Obie, ubierając się, wywalają połowę szafy. Jak mamusia! Tak. Jak ja. Zaciskam zęby by nic nie powiedzieć, proszę o pozbieranie i ułożenie ubrań. W międzyczasie  budzę chłopców. Im jeszcze szykuję ubrania sama. Poranna toaleta, śniadanie, czas ubierać się do szkoły.

Szykuję buty, kurtki, gdy przychodzi do mnie synek. Mamo, lałem – pokazuje mokry rękaw. W dłoni trzyma gotową do przebrania bluzkę.  Kochany, sam sobie poszukał. Przebieram, ubieram, wychodzimy. Odprowadzamy dziewczynki do szkoły i przedszkola, zahaczamy o plac zabaw, sklep … niby szkoła pod nosem, a wracam po dobrej godzinie. Chłopcy wcinają drugie śniadanie, czas zająć się porządkami. Wstawiam pranie, składam ubrania u dziewczynek, bo choć zrobiły to o co prosiłam, to przecież nie potrafią jeszcze składać ładnie ubrań. Najważniejsze, że próbują. W pokoju chłopców podobny obraz. No tak. Przecież trzeba było znaleźć bluzkę … . Usypiam ich, szykuję obiad, budzę, ubieramy się, idziemy po dziewczynki … czas przecieka mi przez palce nie wiem kiedy. Trzynasta, czternasta, już mąż z pracy wraca, już czas na obiad, porządek spacer … jeszcze lekcje, porządki, zabawa i szykowanie do spania. Już wieczór.

Zegar wskazuje 21.30.W tle sączy się ostatnia kołysanka. Stoję w drzwiach wsłuchując się w otulający mnie spokój. Gdzieś za plecami mruga do mnie sterta prania … . Nagle odzywa się telefon. Biegnę, odbieram, byle nie obudził dzieci … . Dzwoni moja najlepsza przyjaciółka. Słuchaj Monia, udało się! Jestem w ciąży! Wracam do pokoju dzieci, wsłuchując się w pełen szczęścia głos po drugiej stronie słuchawki, zerkam z uśmiechem, na spokojne twarze chłopców. Po cichu rozmawiamy o witaminach, nudnościach … zaglądam jeszcze do dziewczynek, poprawiam kołdry, daję cichego buziaka …

-        Powiedz mi proszę … jak to jest być matką? Siadam koło męża i  wtulając się w jego ramiona mówię.

-        Bycie mamą, to najpiękniejsze, co mogło mnie spotkać…

Najlepsze jest to, że tak myślę. Że tak czuję.

Bycie rodzicem, to najważniejsza i najbardziej odpowiedzialna rola w życiu.

—-

Autor: Monika Pujanek - http://kropleszczescia.blogspot.com/

 

 

 

 

 

Podziel się na:
  • Facebook
  • email
  • Blogger.com
  • Twitter
  • Blip
  • Dodaj do ulubionych
  • Gadu-Gadu Live
  • Google Bookmarks
  • LinkedIn
  • Wykop

Brak komentarzy.

Dodaj komentarz

*